poniedziałek, 9 listopada 2015

Kolorowy zimowy.

   Kolorowy zimowy komin popełniłam posługując się wskazówkami Jareckiej z Deszczowego Domu. Wykorzystałam różne włóczki znajdujące się w mych zbiorach i oto co wyszło. Zdjęcie robiłam wieczorem, więc kolory jak zwykle "nie teges" :))

      Jak zalecała Jarecka użyłam włóczek różniących się nie tylko kolorem, grubością, ale i fakturą.
         W zamyśle komin typu zamot miał być dla mnie, coby mnie rozweselał w ponure, zimowe dni. Ale, jak to u mnie zawsze bywa, nigdy nie robię próbek, wszystkie rozmiary ustalam metodą: Bedzie dość czy jeszcze dodać parę oczek? No i trochę wyszedł mi komin przymaławy - tzn ubrałam, ale ciut mnie, że tak powiem "przyduszał". Wyjścia były dwa: Spruć i przerobić (bolało), ewentualnie znaleźć kogoś mniejszego i chętnego na przygarnięcie kolorowiastego zamotka.
     No i na szczęście chętny(a) się znalazł w osobie Natalki. Wygląda w nim fajnie, a i kolory się polepszyły :))

Jest szansa, że zrobię większy dla siebie??? Chyba tak????!


10 komentarzy:

  1. Cudowny komin ! Przepiękne kolory.
    Koniecznie zrób dla siebie większy :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny i fajny pomysł na wykorzystanie resztek :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Oo fajowy jest! Podoba mi sie ����

    OdpowiedzUsuń
  4. Nooo super :) mi również bardzo się podoba i widziałam w realu - gitess majonez!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nooo super :) mi również bardzo się podoba i widziałam w realu - gitess majonez!

    OdpowiedzUsuń
  6. Też za mną chodzi, żeby wypróbować ten przepis :) a twój zamotek bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. trzymam kciuki za większy dla autorki tego dzieła ^^ Natalka pewno zachwycona - i jako modelka całkiem elegancko się prezentuje! pozdrrrrawiam, k.

    OdpowiedzUsuń