sobota, 21 kwietnia 2012

I dwukolorowo.

              Było mono teraz duo. Dwa kolory w roli głównej na jednym naszyjniku. Trochę podobnie już było, ale niemniej jednak za każdym razem jest troszkę inaczej. Głównie za sprawą Mery, która nie pamięta sekwencji, albo gubi miarkę, przez co wychodzą różne długości - taka trochę "radosna twórczość".
             Dominują fiolety w towarzystwie czerni. Jeden komplecik - ciemny fiolecik, drugi zdecydowanie bardziej niż na zdjęciu jaśniejszy - taki lilaróż.

            Czerwono - czarnie już było - tutaj od początku do końca sznur turecki. W koncu trafił do Grażyny ;))
 
                Wiosna chyba w końcu nieśmiało przyszła - w naszym ogrodzie zakwitła na biało magnolia, różowa opieszale zbiera się do kwitnienia. W koralikach też się wiosennie zazieleniło.

                 Zuzia powiedziała, że z tych poprzednich korali mono, bardzo ładnie się komponują morska głębia i czerwień, więc na żądanie powstał przeplataniec.

               I na koniec przyszła Aga i sama sobie nanizała biało-czarnie. Trochę pechowo, bo na drugi dzień zerwał się łańcuszek i na poprawę musiała kilka dni poczekać - Mery skończyła się wena na prace wykończeniowe.

piątek, 20 kwietnia 2012

Monochromatycznie

                        Było kolorowo i "na bogato", dzisiaj spokojnie, jednokolorowo. Wszystkie naszyjniki wykonane techniką sznura koralikowego z drewnianych koralików o różnicowanej ku środkowi średnicy od 4 do 10-12 mm. Do wszystkich gratisowo dodane kolczyki - bałwanki

Pierwszy to lekka powtórka z rozrywki - piękna czerwień. Na początku z malutkich koraliczków plotłam węża na 5 koralików potem dodałam jeden i trochę się mordowałam przy środku bo duże koraliki nie chciały się równo układać i nieco się zapadały, dlatego pozostałe naszyjniki plotłam grzecznie z 5 koralików w rzędzie.
Dalej będą błękity - koraliki drewniane w pięciu wielkościach - monochromatycznie na bogato.

A teraz kolor ciemny, intensywny, morski głębinowy,  niebiesko-jakiś.
 Teraz fiolety - jasny wrzos.
 I bardzo ciemny fiolet - bardzo, bardzoooo dojrzała śliwka węgierka, który niestety  na zdjęciach, z uporem godnym lepszej sprawy, wychodzi zdecydowanie granatowo.

wtorek, 3 kwietnia 2012

Dzisiaj "na bogato"!

              Dzisiaj "na bogato"! To znaczy krótko przy szyi, za to z dużych koralików. Bogato, ale w dalszym ciągu dość lekko, bo użyłam jak zwykle korali - kulek drewnianych. Wszystkie naszyjniki robione splotem tureckim, do oplatania użyłam koralików drewnianych 6mm. Rdzeń stanowią kolorowe koraliki, z których najmniejszy ma 10mm, a największy 16mm.
Oplatany koralikami oliwkowymi.

Oplatany koralikami ciemnobrązowymi (niefotogeniczny).

Oplatany koralikami ciemnozielonymi.


Oplatany koralikami czarnymi - najdłuższy.

Oplatany koralikami srebrnymi
Wszystkie pięć grubasów razem

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

I znowu jaja!!

                I znowu jaja! Tym razem poszło w ruch szydełko. Pierwsze dwa duże plastykowe jaja ubrane w białe koszulki.
I kilka koszulek na jaja kurze - ich wielkość dopasowywuje się do rozmiaru jajka.











niedziela, 1 kwietnia 2012

Wszędzie jaja ;))

Wszędzie jaja, więc i u nas. Zacznijmy od "karczochów" - pierwsze jajko w tonacji kremowo-brązowej. Pierwszy i najpewniej ostatni karczoch wstążeczkowy popełniony przez nas na jajku ze styropianu.














A teraz całe stadko karczochów wykonanych metodą origami modułowego z karteczek "memory" bez wkładu jajczanego. Metoda bardzo przyjemna, niemniej jednak mało inspirująca.




Oraz jajka - wydmuszki zdobione metodą quillingu. Ta metoda wymaga żmudnego skręcania elementów, ale daje możliwości wyżycia się artystycznego przy tworzeniu przeróżniastych kompozycji. Z góry ostrzegam, że niektóre pisanki są troszeczkę sfatygowane, bo będą w tym roku przeżywać swoją kolejną Wielkanoc.









Następny post będzie szydełkowy.